Chyba tylko tak mogę określić to, co zamieszczam poniżej, bowiem minął już tydzień... :)
Warsztaty organizowane przez Kalinę i Adama były bardzo inspirującym i rozgrzewającym (dosłownie także- 38,5 stopnia mierzone domowym termometrem rtęciowym!) wydarzeniem i choć musiałam je odchorować, to jednak całość wspominam naprawdę dobrze :D
Ilona i Michał, którzy mimo zimna bardzo dzielnie towarzyszyli nam w części plenerowej, to jak już napisałam na forum repoglamour, para iście rodem z filmu :) Mam nadzieję, że bawili się równie dobrze, jak my wszyscy :)
Warsztaty organizowane przez Kalinę i Adama były bardzo inspirującym i rozgrzewającym (dosłownie także- 38,5 stopnia mierzone domowym termometrem rtęciowym!) wydarzeniem i choć musiałam je odchorować, to jednak całość wspominam naprawdę dobrze :D
Ilona i Michał, którzy mimo zimna bardzo dzielnie towarzyszyli nam w części plenerowej, to jak już napisałam na forum repoglamour, para iście rodem z filmu :) Mam nadzieję, że bawili się równie dobrze, jak my wszyscy :)















Magda!
OdpowiedzUsuńJestesmy oczarowani Twoimi zdjeciami!
Sa przepiękne! Warto bylo dla nich najpierw marznąć,a pozniej czekac dluugi tydzień! :)
bardzo Ci za nie dziekujemy!
ilona i michał
Magda, bardzo fajne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńmoje ulubione to - od końca - 4, 2 i 1,
ale też i to bekstejdżowe z Niedźwiedziem świecącym lampką 'kalinówką' na parę na pierwszym planie, i ten początkowy tryptyk...
:)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTo ja dziękuję :)
OdpowiedzUsuńNie trudno zrobić dobre zdjęcie, gdy ma się tak fajną parę :)
fajna sesja:) duzo radosci ma w sobie:)))
OdpowiedzUsuńWitam zdjecia super :) Mam pytanie czy narpwde warto jechac na takie warsztaty?
OdpowiedzUsuń